Cóż, stare dobre polskie podejście "jakoś to będzie" w sprawie ubezpieczeń jest najgłupszym z możliwych rozwiązań. Jeśli ktoś buduje dom na terenie zalewowym i go nie ubezpiecza to już jest realizacja tego najgłupszego rozwiązania, wychodząc jednak, z niestety słusznego wniosku, że budżet na pewno nie poskąpi pieniędzy. Jeśli u kogoś w instalacji elektrycznej nastąpi zwarcie i spowoduje pożar to na pewno będzie to u sąsiada, nigdy u mnie. Oczywiście takie myślenie niczego nie załatwi, bo ubezpieczenie kosztuje mniej niż gaśnica a zapewnie o wiele większy spokój, choć do niektórych wciąż ta prosta prawda nie dociera. Niestety wzrost świadomości społecznej i ekonomicznej dotyczy tylko niektórych, a szkoda, bo pewne wnioski powinny być osiągalne dla wszystkich i wówczas byłoby jasne, że prawda nie jest tak piękna jak byśmy chcieli. A odpowiedzią na słowa "mi ubezpieczenie nie będzie potrzebne" niech będzie jedno z ekonomicznych przysłów: licz na najlepsze i przygotowuj się na najgorsze. To jedyna droga, aby zawsze być przygotowanym na różne niespodzianki, które może przygotować los tym, którzy wierzą w swoje niewyczerpane szczęście, albo równie wielkiego pecha innych ludzi wokół.
Ubezpieczenia .
Ubezpieczenia obowiązkowe, mimo tego że mają swoich przeciwników bardzo często okazują się ratunkiem w wielu sytuacjach. Bardzo korzystne natomiast są ubezpieczenia dobrowolne, których jest bardzo duży wybór w różnych dziedzinach życia. Warto korzystać z takiej formy zabezpieczenia z wielu względów, przede wszystkim w trosce o nasze i bliskich życie.